Polonia Warszawa na drodze do Ekstraklasy. Czy będzie mijanka z Legią?
Polonia Warszawa jest drużyną, która kilka lat temu znajdowała się na peryferiach poważnego futbolu. Od popadnięcia w skrajną przeciętność i na lata zakopanie się między 3 i 4 ligą uchronił ją Grégoire Nitot, który do klubu przyszedł, w momencie kiedy było blisko spadku do 4 ligi. Od niego uchroniła Polonię pandemia i właśnie wspomniany Nitot.
Szansa Polonii na powrót do elity
W zeszłym sezonie Polonia Warszawa była bardzo blisko awansu do PKO BP Ekstraklasy. Na drodze wówczas stanęła jej Wisła Płock. Z perspektywy czasu Wiśle ten awans się należał, ponieważ przez dłuższy czas przewodziła ligowej stawce. Jako beniaminek osiągała bardzo dobry wynik, dlatego właśnie obecny kryzys jest trudny do zaakceptowania przez włodarzy Wisły Płock (więcej tu).
W tym sezonie Polonia Warszawa rozpoczęła ligowe zmagania, bardzo przeciętnie. Przewidywalność w grze ofensywnej Dumy Stolicy była dostrzegalna nawet dla analitycznego laika. Poloniści rozgrywali mozolnie akcję od tyłu i szukali na wolnej przestrzeni Daniego Vegę, który jak koń na Służewcu biegł wzdłuż bocznej linii i kopał piłkę w pole karne, i to nie jest błąd językowy, bo dośrodkowaniami tego nie można było nazwać.
Krytyka gry zespołu Mariusza Pawlaka momentami była nieuzasadniona. Musiał się on odnaleźć w rzeczywistości bez Krzysztof Kotona, która na tydzień przed startem rozgrywek został sprzedany za 350 tys. € do belgijskiego FCV Dender EH. W sezonie 2024/2025, kiedy Polonia waliła głową w mur to właśnie Koton brał na siebie odpowiedzialności i kreował grę ofensywną Polonii.
Im więcej było ligowego grania, tym machina trenera Pawlaka wyglądała coraz lepiej. Przestała wówczas budować akcję ofensywne tylko bocznym sektorem, a zaczęła kreować akcję środkiem. Przerwę zimową podopieczni trenera Pawlaka wykorzystali idealnie. Świadczą o tym wyniki 3 zwycięstwa, jeden remis i porażka w ostatniej kolejce z ŁKS-em.
Polonia powinna utrzymać na koniec miejsce dające baraże
Polonii pozostało do rozegrania jeszcze 10 meczów. Na ten moment Polonia znajduje się na 4. miejscu z dorobkiem 40 punktów. Przeszkodzić Polonii może plaga kontuzji, która nie opuszcza ekipy z Konwiktorskiej. Ostatnio dosyć bolesną absencją okazała się wypożyczonego z Arki Gdynia Hide Vitalucciego, który podczas treningu przed meczem z Wieczystą Kraków zerwał więzadła krzyżowe. Przewidywany powrót po kontuzji będzie z około 6 miesięcy.
Zapowiada się powtórka z poprzedniego sezonu, kiedy to Polonia zajęła miejsce barażowe. Wówczas nie poradziła sobie w pierwszym meczu barażowym z Wisłą Płock. Tym razem Duma Stolicy może być jeszcze bliżej tego awansu. Drużyna wydaje się, że jest w idealnym momencie na zrobienie kolejnego kroku w kierunku rozwoju.
Jest to również ostatni moment na potencjalne utrzymanie w drużynie Łukasza Zjawińskiego. Kontrakt tego napastnika kończy się w czerwcu 2026 roku i Polonii łatwiej będzie go przedłużyć, jeżeli do zaoferowania będzie miała grę w Ekstraklasie, a nie w 1 lidze, w której sprawdził się ten napastnik. W zimowym okienku po napastnika ustawiła się kolejka chętnych m.in. Pogoń Szczecin, czy Wisła Kraków.
Czy będzie mijanka z Legią?
Nikt nie broni marzyć innym pasjonatom piłki nożnej w polskim wydaniu. Natomiast fakty są następujące – Polonia będzie miała ponownie okazję awansować poprzez baraże do Ekstraklasy i najprawdopodobniej awansuje, natomiast Legia nie spadnie i zakończy sezon w połowie ligowej stawki.
A jak nie to będzie istny dramat dla kibiców Legii i radość dla pozostałej części piłkarskiej Polski.




